Aktualności
   Archiwum (newsy)
   Archiwum (rozgrywki)
   Rejestracja
   Historia
   Drużyna
   Sukcesy
   Hala
   Sponsorzy
   Terminarz i wyniki
   Tabela
   Puchar Polski
   Europejskie Puchary
   Statystyki
   Galeria zdjęć
   Fan Club
   Flagi
   Śpiewnik
   Forum
   Linki
   Redakcja



Reklama



II runda el. LM: SPR Safo ICom Lublin - Budocnost Podgorica (zapowiedź)
Niewiele ponad 24 godziny dzieli nas od pierwszego spotkania piłkarek SPRu Safo ICom Lublin w walce o fazę grupową Ligi Mistrzyń. Faworytem rywalizacji będą rywalki, Mistrzynie Czarnogóry – Budocnost Monet Podgorica, lecz jak to w sporcie – dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe. Wcześniej będziemy świadkami oficjalnego otwarcia hali na Globusie, czyli mówiąc inaczej - szopki wyborczej prezydenta miasta Lublina.



Bardzo głośno było o niedzielnym wydarzeniu w Lublinie w ciągu mijającego tygodnia, niestety jednak to co miało być najważniejsze – sport nie było na czele. Wszystko za sprawą skandalu z darmowymi zaproszeniami na halę, którego autorami był Urząd Miasta z prezydentem Andrzejem Pruszkowskim na czele. Zbliżające się wybory samorządowe sprawiają, że autopromocja bardzo marnego wizerunku prezydenta ubiegającego się – niestety – o trzecią już kadencję spycha w kąt prawdziwych kibiców i sympatyków szczypiorniaka.

Przypomnijmy, iż z obiecanych 2000 wejściówek klub SPR otrzymał zaledwie 800, a około tysiąca zostało rozdanych w kasach Globusa. Co się stało z resztą prawie 2000 zaproszeń nie wiadomo, nie jest to jednak nic dziwnego – tak właśnie działa lubelski ratusz, gdzie niekompetencja jest na porządku dziennym. Cała nadzieja w decyzji klubu, który zapowiedział że w przypadku wolnych miejsc na hali, na samo spotkanie będą wpuszczani kibice bez zaproszeń.

A na wspomnianą niekompetencję najlepszym dowodem jest właśnie otwierana hala na Globusie, która kosztowała o dobre 15 milionów złotych za dużo niż normalne hale o pojemności ok. 4000 widzów. Wielokrotnie zmieniane plany budowy i jej przeznaczenia doprowadziły do tego, że cała inwestycja trwała łącznie aż 7 lat i o dziwo – zakończy się na miesiąc przed wyborami samorządowymi. Nie ma tu ani grama przypadku, zwłaszcza gdy przypomnimy sobie 18 maja 2005r., kiedy to na fecie po zdobyciu tytułu Mistrzyń Polski prezydent Pruszkowski powiedział publicznie, iż na pewno lubelskie szczypiornistki od stycznia 2006 zagrają na nowej hali. Każdy wie jak było – kolejne kłamstwo prezydenta zmusiło do rozgrywania meczów pucharowych w Chełmie, co było uciążliwe dla klubu jak i kibiców. Podobnie było niedawno we wrześniu w 1. rundzie kwalifikacji LM, lecz wtedy szumnie ogłoszono że „autokary podstawia prezydent Lublina” – ciekawe tylko czy za swoje prywatne pieniądze. Pominąć już można to, że przez pierwsze sześć ligowych kolejek lublinianki ani razu nie wystąpiły przed własną publicznością.

Zapomnijmy jednak o tej szopce, gdyż najważniejsza dla nas wszystkich jest godzina 18:30. Awans do II rundy eliminacji nie był dla lublinianek żadnym problemem. Dwumecz z włoskim Sassari, który był łatwiejszy niż niejeden mecz z polskiej lidze, zakończył się wynikami 34:25 (13:13) i 34:22 (15:10). Druga runda przyniosła zespół, z którym w pucharach lubelski team nigdy nie grał – Mistrza Czarnogóry – Budocnost Monet Podgorica. W ubiegłym sezonie drużyna ta zdobyła Puchar Zdobywców Pucharów, grała również w Lidze Mistrzów, lecz nie jest to już ta siła co jeszcze kilka lat temu. Warto wspomnieć, że dwa sezony grały tam Izabela Puchacz i Monika Marzec, które przed rokiem po tej przerwie wróciły do Lublina.

W szeregach lublinianek, oprócz rekonwalescentki Sabiny Włodek, na szczęście nie ma większych problemów kadrowych, a jedynie Beata Aleksandrowicz narzeka na pewne problemy z łokciem. Osłabieniem będzie też brak Anny Lisowskiej, która opuściła Lublin na czas nieokreślony, motywując to trudami związanymi z odległością od męża pracującego w Irlandii.

Spotkanie z Podgoricą będzie dopiero drugim oficjalnym meczem na Globusie, po ligowym teście z Łącznościowcem Szczecin wygranym 29:24. Jak jednak mówi Małgorzata Majerek nie będzie to problemem - Trenujemy tutaj już dość długo, także przyzwyczaiłyśmy się do parkietu, do przestrzeni i jest wszystko dobrze. Lublinianki wierzą także w siłę kibiców - Liczymy, że fan club porwie w niedzielę całą publikę, że będzie wspaniały doping i tym zaskoczymy Podgoricę - mówi Monika Marzec.
Szans na awans należy głównie upatrywać w dobrym wyniku u siebie, gdyż w gorącej hali w Podgoricy nie będzie łatwo. Najważniejsze to pełna koncentracja i brak strachu przed rywalem, który na pewno jest do ogrania. A nam kibicom pozostaje wiara i zdarcie gardła – czego sobie i każdemu życzę.


O ocenę szans poprosiliśmy prezesa i piłkarki SPRu Lublin:


Andrzej Wilczek: Trudno powiedzieć. Uważam, że dziewczyny są dobrze przygotowane, a jak będzie? Ja nie widziałem nigdy Podgoricy, a z tego co dzisiaj (w piątek – przyp. A.W.) na kasecie oglądaliśmy, to grają dziewczyny tak jak i nasze, może trochę bardziej skutecznie. Przychodzimy na tą halę, żeby wygrać. Jest to pierwszy mecz międzynarodowy i głupio by było, żebyśmy ponieśli porażkę. Dla naszych kibiców, za to że tyle tych perypetii z tymi biletami. Dziewczyny są sprężone, najważniejsze żeby dobry mecz zagrać a potem już na parkiecie okaże się, kto będzie lepszy.


Małgorzata Majerek: Szanse są równe przed meczem, nie ma nikt przewagi. Wiadomo, że jest to bardzo dobry zespół, górna półka. My może jeszcze nie prezentujemy najlepszej formy, ale jesteśmy przyszykowane na walkę i będziemy walczyć o jak najlepszy wynik.





Ewa Damięcka: Oczywiście, mam nadzieję że awansujemy, będziemy się bardzo mocno starać. Pierwszy mecz gramy u siebie, życzyłabym sobie i myślę, że jesteśmy w stanie powalczyć o zwycięstwo w granicach 6-7 bramek, to by była taka zaliczka dość dobra. Wiadomo, zespół z Podgoricy jest bardzo dobrym rywalem, przede wszystkim grającym brutalnie, to zespoły z byłej Jugosławii słyną z takiej gry. My nie możemy się poddać, tylko w jakiś sposób przeciwstawić i mam nadzieję, że wyjdziemy z tego obronną ręką.


Magdalena Chemicz: Oglądałyśmy dzisiaj (w piątek – przyp. A.W.) kasetę Podgoricy, na pewno jest to bardzo dobry zespół, nie można go pod żadnym względem lekceważyć. Widziałyśmy na tyle ten zespół, że nie powinien nas niczym zaskoczyć. Jestem dobrej myśli i uważam, że jeśli podejmiemy walkę i będziemy walczyć do ostatniego gwizdka to wszystko jest możliwe.
14-10-2006, Aleksander Wiącek
0 komentarzy; 36 odsłon;

Reklama

Nick:
Email:
Emotka: smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 
Skróć URL: 42.pl tiny.pl miniurl.pl
Wpisz kod:Zabezpieczenie wyłączone!
| Skasuj moje dane



Szukaj:

Lp

Drużyna

M Pkt
1

SPR Lublin

22 36
2

Lubin

22 35
3

Piotrków

22 34
4

Gdańsk

22 34
5

Ruda Śląska

22 29
6

Szczecin

22 25
7

Koszalin

22 16
8

Jelenia Góra

22 16
9

Chorzów

22 11
10

Elbląg

22 11
11

Gliwice

22 11
12

Katowice

22 6

Reklama
Sportowefakty.pl
LUBELSKI SPORT - FORUM

Visit casino games and go to roulette. Read Spain tragamonedas information. See France casino site, check machines à sous.

See Slots Online and Slot machine . Try to spielautomaten and play blackjack.














Copyright © 2002-2019 www.mks-montex.lublin.pl